Ujawnienie afiliacyjne

Serwis, który recenzuje kasyna i milczy o źródle swoich pieniędzy, jest wart dokładnie tyle, ile milczy. Dlatego zaczynamy od zdania bez ozdobników: vipluck.info zarabia na prowizjach afiliacyjnych od operatora, którego opisuje.

Jak to działa

Odnośniki prowadzące ze stron tego serwisu do platformy Vipluck są odnośnikami partnerskimi. Zawierają identyfikator, dzięki któremu partner rozpoznaje, że czytelnik przyszedł stąd. Jeżeli po przejściu założysz konto i zaczniesz grać, wydawca serwisu otrzymuje wynagrodzenie prowizyjne. Nie ponosisz z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów — warunki po stronie operatora są takie same jak dla kogoś, kto trafił tam bezpośrednio.

Co to zmienia w treści, a czego nie zmienia

Nie zmienia opisu stanu prawnego. Na tym serwisie znajdziesz napisane wprost, że Vipluck nie ma polskiej licencji na kasyno online i nie może jej mieć, że domena może zostać wpisana do rejestru prowadzonego przez Ministra Finansów wraz z blokadą dostępu i obowiązkiem odmowy płatności, oraz że spór z operatorem nie trafi do polskiego regulatora. Publikowanie tych informacji obniża konwersję i mimo to są one na stronie głównej, w recenzji i w każdym klastrze tematycznym.

Nie zmienia też liczb. Progi wpłat i czasy wypłat opisujemy jako wartości deklarowane przez operatora, bo nimi są. Nie publikujemy wyników testów, których nie przeprowadziliśmy, ani opinii graczy z imionami i miastami, bo w tej branży to zwykle tekst redakcyjny udający cytat. Zasady redakcyjne opisuje strona autora.

Zmienia natomiast jedno: serwis opisuje jedną markę, a nie porównuje dziesięciu. To model monobrandowy i uczciwie nazywamy go po imieniu, zamiast udawać niezależny ranking, w którym opisywana platforma przypadkiem zajmuje pierwsze miejsce.

Jak rozpoznać link partnerski

Odnośniki wewnętrzne prowadzące do innych stron tego serwisu, na przykład do płatności czy bonusów, nie są odnośnikami partnerskimi.

Czego nie robimy

Nie sprzedajemy miejsc w tekstach, nie usuwamy krytycznych fragmentów na życzenie i nie publikujemy treści zleconych bez oznaczenia. Nie zbieramy też danych osobowych do celów marketingowych — serwis nie prowadzi kont użytkowników, o czym mówi polityka prywatności.

Co z tego wynika dla czytelnika

Tyle, że warto czytać ten serwis tak, jak czyta się każdy inny materiał w internecie: sprawdzając to, co da się sprawdzić. Licencję zweryfikujesz w publicznym rejestrze regulatora, wymóg obrotu w regulaminie promocji, próg wpłaty w kasie. Ten serwis pokazuje, gdzie patrzeć i co powinieneś tam zobaczyć — a to jest wartość niezależna od tego, kto go finansuje. Pełny opis zasad działania znajdziesz na stronie o serwisie, a warunki korzystania w regulaminie.

Przejdź do Vipluck